http://www.img.loveit.pl//obrazki/20130223/fotomin/-29a66d30fde5789e64b6.jpeg http://www.img.loveit.pl//obrazki/20130223/fotomin/Matoki-263103c0a48be77dce23.png
  • Wpisów:665
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 22:06
  • Licznik odwiedzin:6 234 / 1848 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
- To ona nosiła Cię 9 miesięcy pod sercem.
- To ona w ciąży dostawała żylaków, rozstępów i bóli kręgosłupa.
- To ona cierpiała trudy porodu.
- To ona straciła swoją dawną figurę.
- To ona zarywała przez Ciebie noce.
- To ona nie miała czasu dla siebie.
- To ona płakała razem z Tobą, gdy miałeś kolkę lub boleśnie ząbkowałeś.
- To ona odmawiała sobie przyjemności, aby je zawdzięczyć Tobie.
- To ona uczyła Cię pierwszych słówek, cyferek oraz stawiania pierwszych kroków.
- To ona, gdy jako niemowlę dostawałeś grypy, siedziała całymi dniami i nocami przy szpitalnym łóżku, chodziła z Tobą od doktora do doktora, aby zapewnić Ci zdrowe życie.
- To ona musiała brać bezpłatny urlop w pracy, aby zająć się Tobą w trudnych momentach w Twoim życiu.
- To ona pielęgnowała Cię, kąpała, dbała o Ciebie.
- To ona musiała pogodzić pracę, sprzątanie, gotowanie, pranie z wychowaniem Ciebie.
- To ona zapewniła Ci jak najlepsze przedszkola, później szkołę, gimnazjum, studia.
- To ona zawsze stawała po Twojej stronie, gdy rówieśnicy czy nauczyciele się na Ciebie uwzięły.
- To ona odrabiała z Tobą lekcje, tłumaczyła Ci matematykę i inne przeróżne przedmioty szkolne.
- To ona cierpiała i płakała, gdy jej pyskowałeś.
- To ona zmieniła pracę na cięższą, ale lepiej płatną, bo miałeś coraz większe potrzeby i wymagania.
- To ona tyrała całymi nocami, żeby kupić ci wymarzony rower, rolki, ubrania.
- To ona chce dla Ciebie jak najlepiej.
- To ona jest dla Ciebie autorytetem.
- To ona martwi się o Ciebie, gdy się po nocy szwendasz.
- To ona kocha Cię najmocniej na świecie.
- To ona martwiła się jak Ci poszedł egzamin.
- To ona Cię wychowała, więc uszanuj to.
- To ona poświęciłaby dla Ciebie życie, jeśli zaszłaby taka potrzeba, ale mimo wszystko tego, co zrobiła dla Ciebie Twoja mama, nie da się opisać, więc zastanów się zanim powiesz "moja stara" lub wyzwiesz ją od najgorszych.
Kocham Cię mamo! ♥
 

 
Czasem po prostu chciałabym się do Ciebie przytulić, bez żadnego konkretnego powodu. Pójść do parku, usiąść pod drzewem i patrzeć w niebo. Powiedzieć coś, cokolwiek, bo wiem, że mogę rozmawiać z Tobą o wszystkim. Spojrzeć w Twoje oczy, dotykać Twojej twarzy, ust pocałować. Poczuć się jak mała dziewczynka, bezbronna istota, bezpieczna w Twoich ramionach. Chciałabym zapomnieć o tym co było i żyć chwilą obecną. Pragnę czuć, że jestem Ci potrzebna, wiedzieć, że jestem jedyna. Chcę się z Tobą drażnić, pokłócić, tylko po to, by później czule pogodzić i tęsknić wiedząc, że i Ty tęsknisz.
 

 
Pewna młoda dziewczyna, miała tylko 14 lat. Była szczęśliwa, miała przyjaciół, rodzinę. Pewnego dnia wracała sama do domu, jej chłopak niestety nie mógł jej odprowadzić. Był to normalny letni wieczór, było ciemno, ale dość ciepło. Idąc drogą zauważyła dwóch mężczyzn idących za nią. Nie wystraszyła się, była odważna i nie bała się niczego. Oni zaczęli przyśpieszać, sama nie wiedziała co się dzieje, ale jej serce zaczęło bić szybciej, chyba się bała. Oni podeszli do niej. Poczuła się jakby stanęło jej serce, była strasznie wystraszona, oni podeszli bliżej i ... Zaczęli do niej zagadywać, potem popychać, na koniec ją pobili. Następnego dnia znaleziono dziewczynę leżącą obok drogi. Została brutalnie pobita i zgwałcona. Dziewczyna trafiła do szpitala, zaczęły krążyć już plotki. Po wyjściu ze szpitala nie chciała chodzić do szkoły, bała się. Kontaktowała się tylko z jedną najlepszą przyjaciółką. Ona namawiała ją, by jednak zapomniała o tym co się stało. Przyszła do szkoły, wszyscy traktowali ją inaczej, byli tacy sztywni. Ona czułą się z tym źle, bała się każdego chłopaka, który przechodził. Nie dawała sobie rady. Poznała nowego kolegę z klasy, który o niczym nie wiedział i chciał się z nią umówić, tylko jej przyjaciółka namawiała ją, żeby się zgodziła. Ona ją posłuchała. Po jakimś czasie stała się najszczęśliwszą dziewczyną na świecie. Miała świetnego chłopaka i o wszystkim zapomniała, olewała nawet swoją przyjaciółkę, straciły kontakt. Gdy skończyła 15 lat, pierwszy raz szła do swojego chłopaka. Strasznie się cieszyła. Weszła do środka, chłopak nie był bogaty, jego dom był mały i skromny. Poznała jego rodziców, polubiła ich. Gdy nastał wieczór brat chłopaka dziewczyny wrócił do domu, otworzyły się drzwi, i serce stanęło jej tak jak tamtego wieczoru. Coś było nie tak, wszystko sobie przypomniała. To był ten chłopak, ten który tak ją skrzywdził. Dziewczyna nie wytrzymała zaczęła płakać i wybiegła z domu, pobiegła do swojej byłej przyjaciółki. Ona niechętnie, ale ją wpuściła, ona jej o wszystkim opowiedziała. Po chwili wyszła na chwile do łazienki, nie było jej dość długo, przyjaciółka się martwiła i weszła do łazienki. Dziewczyna siedziała na podłodze z żyletką w ręce i płakała. Przyjaciółka dziewczyny poprosiła ją, żeby nie robiła tego jeszcze chociaż jeden dzień. Na następny dzień znowu spotkały się u niej. Przyjaciółka powiedziała dziewczynie, żeby się nie martwiła, bo dzisiaj zabiła brata jej chłopaka, bo już nie mogła znieść jej cierpienia. Powiedziała, że teraz mogą pozbawić się życia razem. W końcu ich miłość miała być wieczna. I tak się stało, dziewczyny się zabiły, nikt nie znał konkretnego powodu, nawet chłopak dziewczyny, który stracił i ją, i brata.
 

 
I kiedyś miniecie się na ulicy. I wtedy zobaczysz ją w objęciach innego, tak bezgranicznie szczęśliwą. I będziesz cholernie zazdrosny, choć dobrze wiesz że ona już do Ciebie nie wróci. I poczujesz w sercu ten sam ból, który ona czuje patrząc na to Twoje zdjęcie z tą drugą.
 

 
weszłam z tatą do sklepu, do którego wpada codziennie przed pracą. w sumie wyglądało jakbyśmy byli obcymi sobie ludźmi, i weszli tam całkiem osobno. miła ekspedientka spytała co podać. tato wymienił kilka produktów, po czym podał pieniądze. babce uśmiech nie schodził z twarzy, a słodkich słówek miała aż nad to. w końcu nie wytrzymałam i przytulając się do taty powiedziałam: ' tatuś, a może tą bombonierę w kształcie serca dla mamy, co?'. ekspedientce wyszły gały, a tato z miłym uśmiechem dodał: ' no to poprosimy jeszcze to'. tak, lubię zaskakiwać ludzi i owszem - jestem cholernie zazdrosna, jeśli chodzi o tatę.
 

 
widziałam zazdrość w Jego oczach , gdy siedziałam na ławce z kumplem rozmawiając ' o życiu ' . było już cholernie ciemno i głośno. zabawa zaczęła się rozkręcać, a ludzi coraz więcej przybywać. poczułam wibrację w kieszeni, odczytałam smsa . nadawca : On . treść : jeśli nie chcesz żeby ten gościu dostał to lepiej z Nim gdzieś idź, tak żebym was nie widział . uśmiechnęłam się do ekranu , po czym zapytałam kumpla : - uczciłeś dzień przytulania ? - nie . - no to na co czekasz ?



  • awatar Gość: Hej ;) Czy jesteś zainteresowana serwisem, w którym można wygrać cenne nagrody przez codzienne logowanie się (50 pktów dziennie) i odpowiadanie na 4 pytania (200 pktów dziennie)? Ten serwis to Fire Gifts. Rejestracja i użytkowanie są całkowicie darmowe! Jeśli nie wierzysz, wyszukaj opinie na temat tego serwisu w googlach. Jeśli chcesz się zarejestrować, proszę, skorzystaj z tego linku: http://firegifts.pl/?polecam=300126 Dziękuję! Miłej zabawy!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nie ma już nic. Nie piszę pamiętnika, bo po co naadawać jakąkolwiek. ważność dniom, które na to nie zasłużyły. Wspomnienia opuszczają mnie jedno po drugim. Wszystko zostało powiedziane, moja historia się skończyła. Pozostał tylko ten obłęd, stan od którego nie mogę się uwolnić. Stan, do którego sama się doprowadziłam. Nie ma dla mnie przeszłości, ani przyszłości. Nie ma nawet teraźniejszości. Nie ma słodko pachnących kwiatów ani poranków pełnych szaleństwa. Nie ma marzeń. Nie ma nic
 

 
`Kolejny spacer razem,kolejne odliczane przeze mnie minuty spędzone razem,kolejny piękny wieczór.Po chwili zatrzymałam się patrząc Ci prosto w oczy.-Jestem dla Ciebie ważna? zapytałam. -Co? Co to za pytanie? -Odpowiedz,proszę. -Nie,nie jesteś dla mnie ważna. Delikatnie spuściłam wzrok wysuwając swoje dłonie z jego. Po czym jedną ręką objął moje biodro a drugą dotykał mojego podbródka ,nasze oczy znów się spotkały. -Nie jesteś dla mnie ważna,tylko najważniejsza,jesteś dla mnie jak tlen. Co ja gadam jesteś moim tlenem. I na kolejne pytanie tez Ci odpowiem.Kocham Cię,najbardziej na świecie,mocniej niż kiedykolwiek kogokolwiek. Przytulił mnie, po czym jego ciepłe wargi dotknęły moich..♥
 

 
siadając na ławce czekała na autobus . tego dnia nie przeszkadzało jej , że spóźnił się on kilka minut . powolnie weszła do niego popychana przez zmęczoną młodzież wracającą do domu ze szkół , odbiła bilet i zajęła ostatnie miejsce w autobusie , niedbale kładąc torbę na siedzeniu obok , by przypadkiem żadnej starej babie nie przyszło do głowy usiąść . wsunęła w uszy słuchawki zamykając oczy i położyła głowę na szybie . chciała się wyłączyć zupełnie , przestać myśleć , przestać oddychać a co najważniejsze - przestać czuć . jedynym marzeniem była ucieczka z tego świata , nie miała sił dłużej w nim żyć . stróżka ciepłych łez sunąca przez skroń zatrzymała się w szaliku . nie chciała pęknąć przy tłumie cisnących się ludzi w autobusie , dlatego przełączyła piosenkę na bardziej żywszą . nawet ona nie pomogła , bo krople zaczęły skapywać jeszcze bardziej intensywnie . w myślach wyzywała się od najgorszych , bo przecież miała być silna .
 

 
Piękna pogoda za oknem, a ja siedzę w domu popijając kolejną z rzędu kawę, która już dawno zdążyła wystygnąć. Jest mi wszystko jedno, nie mam ochoty na spotkania z kimkolwiek. Nie mam siły wysłuchiwać ich nudnych historii. Depresja z taką łatwością powróciła w moje progi i sprawiła, że kolejny raz gubię się w własnym życiu. Chciałabym umieć sobie z tym radzić i żyć tak lekko jak kilkanaście miesięcy temu. Chciałabym pozbyć się uczucia wiecznego bólu i cholernej bezradności. Niech powróci szczęście, proszę.

 

 
Tak zmieniłam się. Zaczęłam częściej chodzić do kościoła, doroślej się ubierać, mniej przeklinać, być milsza dla otaczających mnie ludzi, zaczęłam bardziej cenić przyjaźń, obecność rodziny, zmieniłam gust do muzyki, nauczyłam się patrzeć w oczy ludziom, którzy zranili mnie, okłamali mnie czy obrazili mnie. Ale najbardziej zmieniło się we mnie to, że zaczęłam patrzeć w przyszłość i to co będzie kiedyś. Dlatego dziś już Cię nie chcę, nie potrzebuję chłopca, zaczęłam potrzebować mężczyzny. Prawdziwego bezpieczeństwa i obrony w ogromnych ramionach zamiast nieśmiałego, zauroczonego małolata, który za chwilę mnie rzuci, bo stwierdzi, że musi korzystać z życia.

 

 
Zakochała sie w jego uśmiechu.. w jego niebieskich oczach.. w jego głosie .. w jego piosenkach które pisał.. we wspólnych spacerach .. obecnie zmienił sie nie do poznania .. a kiedyś była to tylko przyjaźń lecz teraz zakochała sie w nim ale nie miała odwagi mu powiedzieć :< więc go unikała a on myślał ze ona nie lubi tej zmiany w nim:< ona kochała te zmiany i tego dzieciaka jakim był wczesniej a teraz mieli spędzić 2 miesiące razem a ona sie bała poprostu bała.. : << później pojawiły sieę mysli samobójcze.. wkoncu postanowiła ze sb skonczyc lecz wtedy dostała esaa w którym było napisane ; niewiem jak to powiedzieć i jak to sie stało ale kocham Cię .. nie moge doczekać sie naszego spotkania .. * ' i ona postanowiła ze spróbują : ) i odpisala ja cię tez ... gdyby nie ten sms juz by jej nie było
 

 
To wtedy z moich oczu wydobyły się łzy.. Ale nie były to łzy smutku, a wręcz odwrotnie. Były to łzy szczęścia! Weszłam do domu zamykając drzwi i od razu udałam się do okna, by ostatni raz tego dnia na niego spojrzeć. Stał i wpatrywał się w okno w nadziei, że coś dojrzy. I dojrzał. Mnie. Uśmiechnął się po czym sięgnął do kieszeni kurtki i wyjął telefon po czym wybrał numer. - Zapomniałeś czegoś ? - spytałam odbierając telefon.
- Tak, zapomniałem Ci powiedzieć.. że bardzo mocno Cię kocham i że już tęsknie. A i zdejmij kurtkę, bo się zgrzejesz - powiedział, po czym się rozłączył, uśmiechnął się szerzej, puścił oczko i odszedł. Stałam tam parę minut patrząc jak znika, po chwili otrzymałam smsa : Mówiłem Ci byś zdjęła kurtkę, bo będziesz chora! Po moich policzkach leciały ciche, delikatne łzy. Łzy szczęścia, za którymi tęsknie do dziś.. wierząc, że tylko takie będą odwiedzać moje policzki.
 

 
czemu ona jest smutna.? - bo zostawił ją chłopak którego kochała, który złamał jej serce. - i tym się tak przejmuje.? rany się wygoją. - mówisz tak , bo nie wiesz co to ból. jedynym twoim zmartwieniem jest złamany paznokieć podczas w-f , rozmazany makijaż i nieogarnięta fryzura. złamane serce to największy cios, jaką jeden człowiek może zadać drugiemu człowiekowi.
 

 
Wiesz kiedy tak naprawdę mnie raniłeś?Kiedy mówiłeś ,że mnie kochasz a to była totalna ściema. Kiedy mówiłeś ,że tęsknisz a tak naprawde bawiłeś się z inną. Kiedy z Tobą rozmawiałam -nie słuchałeś. Kiedy płakałam nie ocierałeś moich łez, bo to nie Ty siedziałeś o 4 nad ranem , nie zastanawiałeś się co by wyszło z naszego "niby"związku i w słuchawkach nie leciała Ci piosenka Ashley& Magdy - Straciłam .Ewidentnie mi Ciebie brakowało - miałeś to gdzieś. Chociaż wystarczyło ,byś zobaczył mnie z innym chłopakiem od razu zapełniałeś mi skrzynkę sms'ami "Tęsknie". ale wiesz co ? To już koniec.Jebać to! Lepiej być samemu ..
 

 
nie pewnie położył swoją dłoń na mojej spoczywającej na stygnącym chodniku. nachylił się do mojego ucha cicho szepcząc moje imię. – bądź ze mną szczera. nienawidzisz mnie, prawda? za to co zrobiłem? – pytał pobierając co chwila do płuc urywane hausty powietrza. podniosłam wzrok zagryzając dolną wargę. zauważyłam jak w Jego oczach igra cholerna mieszanka wszelkich uczuć – począwszy od nadziei, przez żal, aż po odrazę do samego siebie. – jesteś kretynem. – wydusiłam i poczekałam na Jego reakcję. spuścił głowę, schował twarz w dłoniach. odnalazłam Jego podbródek palcami następnie unosząc Go jako niemą prośbą o spojrzenie na mnie. – kretynem, któremu oddałam serce. – dokończyłam wsuwając się w Jego ramiona ze świadomością, że będzie już mój, na zawsze
 

 
Siedziała na szkolnym parapecie, ze słuchawkami w uszach, w których grała jej ulubiona piosenka – jak zwykle smutna, o miłości. Patrzała się w stronę boiska szkolnego, gdzie zobaczyła swojego ukochanego, który ją rzucił miesiąc temu, a ona wciąż nie mogła sie pozbierać. Przytulał się wtedy z pustą, plastikową laską z ich szkoły, która chciała mieć każdego. Nie mogła znieść tego widoku i ze łzami spływającymi z jej pięknych, porcelanowych oczu wybiegła ze szkoły. Była tak zdołowana i tak bardzo chciała do niego podjeść i wykrzyczeć mu prosto w oczy jak bardzo ją zranił, jak bardzo go kocha i jak bardzo jej na nim zależy, ale nie miała już sił. Jednak nie dawało jej to spokoju, cała zapłakana podbiegła do niego i pierwsze co to dała mu w twarz krzycząc że jest pierdolonym skurwysynem bez uczuć i odbiegła. Kawałek dalej spojrzała sie na niego ostatni raz i zaczęła biec przed siebie , nie patrząc na nic, ani na nikogo. Miała nadzieje że pobiegnie za nią i ją pocieszy, przytuli i uspokoi. Jednak się myliła. On stał tam dalej i sie śmiał na całego. Ona myśląc ze przez to co zrobiła, on już nigdy do niej nie wróci i stwierdzając ze nie może żyć bez miłości swojego życia pobiegła do ich ulubionego miejsca. Usiadła przy drzewie , wyciągnęła kartkę i napisała ” Przepraszam. Nie mogę bez Ciebie żyć, nie potrafię , nie zasługuje na Ciebie. Pamiętaj że zawsze będę Cie kochała. Żegnaj.” po czym wyjęła z piórnika żyletkę, podcięła sobie nadgarstki. Miała szczęście, bo jej ukochany z parę minut przyszedł w to miejsce. Gdy Zobaczył ja opartą na drzewie, całą w krwi, zrozumiał jak bardzo ją zranił. Wezwał szybko pomoc. Karetka była już w drodze a on w tym czasie nie pozwalał jej zasnąć. Był już cały przerażony, zobaczył kartkę która leżała na jej kolanach. Przeczytał i zaczął krzyczeć, że on też ja bardzo kocha i nie pozwoli jej odejść. Wtedy uświadomił sobie jak bardzo mu na niej zależy i, że ona jest najważniejszą osobą w jej życiu. Dziewczyna zdołano uratować. Wybaczyła mu. Od tamtej pory nie widzą świata po za sobą. Zobaczyli ze są dla siebie stworzeni i on do tego czasu nie może sobie darować tego, co ona sobie, przez niego zrobiła.